Memoriał Huberta Jerzego Wagnera

Dobiegł końca siatkarski sezon klubowy, którego finał wiele osób mógł rozczarować, ale za to okazał się spełnieniem marzenia trenera Stepha...

Dobiegł końca siatkarski sezon klubowy, którego finał wiele osób mógł rozczarować, ale za to okazał się spełnieniem marzenia trenera Stephane'a Antigi, który chciał mieć nieco bardziej wypoczętych zawodników na zgrupowaniu kadry. Niezależnie od wrażeń oraz dyskusji jakie ów finał wzbudził, zamknął on bramy rozgrywek ligowych i uchylił lekko drzwi do sezonu reprezentacyjnego. Już chyba wszyscy czują w powietrzu przedsmak emocji, które będą nam towarzyszyć podczas meczów siatkarzy w najbliższym czasie. Pierwszym turniejem w nowym sezonie, kiedy to nasi zawodnicy założą biało-czerwone stroje, będzie Memoriał Huberta Jerzego Wagnera. Dlatego dzisiaj zabieram Was w podróż w historię tego turnieju.



Myśl o stworzeniu imprezy, która byłaby świetną okazja do uczczenia pamięci o wybitnym trenerze, zakiełkowała po raz pierwszy w głowie Jerzego Mroza, przyjaciela Huberta Wagnera, bardzo niedługo po jego odejściu. Pierwszy Memoriał został rozegrany 22 sierpnia 2003 roku w Olsztynie, prawdopodobnie również dlatego, że to właśnie Olsztyn był miejscem, w którym często odbywały się zgrupowania kadry narodowej za czasów Wagnera. W Memoriale wzięły udział drużyny Holandii, Hiszpanii, Niemiec i oczywiście Polski. Wówczas zwyciężyła reprezentacja Holandii (mimo, że przegrała z naszym zespołem!), a Polska uplasowała się na drugim miejscu. W późniejszych latach, impreza zaczęła przenosić się do innych miast w celu promowania siatkówki tam, gdzie nie była jeszcze popularna.

Szczególny turniej - z punktu widzenia zarówno daty jak i obsady - miał miejsce w roku 2006, czyli 30 lat po zdobyciu przez drużynę Wagnera złota na Igrzyskach w Montrealu; a ponadto, wystąpiło w nim aż siedem drużyn narodowych. Byli to: Egipcjanie, Niemcy, Kanadyjczycy, Norwegowie, Portugalczycy, a także dwie drużyny z Polski - pierwsza i druga reprezentacja. Co najważniejsze - to właśnie naszej drużynie udało się po raz pierwszy w historii rozgrywek stanąć na najwyższym stopniu podium. Były to czwarte zawody organizowane z inicjatywy Jerzego Mroza.

fot. Agnieszka Nowak
W kolejnych latach impreza trafiła do Elbląga, Bydgoszczy, nawet częściowo do Tallina - gdzie była połączona z eliminacjami do Mistrzostw Europy. W końcu udało się także dotrzeć do katowickiego Spodka, zwanego polską świątynią siatkówki, z czego zadowolenia nie krył sam organizator wydarzenia. Ja osobiście bardzo dobrze pamiętam wyjazd na Memoriał do Zielonej Góry, gdzie oprócz emocji sportowych, czekało na nas piękne i pełne atrakcji miasto (relacja z tego miejsca też w swoim czasie znajdzie się na tej stronie). Nie mniej ciekawie było w Płocku, ale o tym również kiedy indziej. Rok temu zawody zostały rozegrane w Toruniu, a w tym roku po raz kolejny odbędą się w Krakowie - mieście, gdzie siatkówka chyba rozgościła się już na dobre. 

Memoriał Huberta Jerzego Wagnera mimo, że jest turniejem towarzyskim, to za każdym razem jest bardzo silnie obsadzony i traktowany przez uczestników zupełnie na poważnie. Dzieje się tak zapewne dlatego, że impreza ma miejsce tuż przed ważnymi międzynarodowymi rozgrywkami i jest ostatnią okazją, żeby doszlifować konkretne elementy gry i sprawdzić formę zawodników. Poza tym, wydarzenie odbywa się już po raz czternasty i zdążyło wyrobić sobie stałe miejsce w kalendarzu siatkarskim. Natomiast Polska słynie ze znakomitych kibiców, którzy zawsze zapełniają hale aż po brzegi, oraz z perfekcyjnej organizacji imprez sportowych. Sam turniej jest też nie lada gratką dla wszystkich kibiców - bilety są dużo tańsze niż choćby na mecze Ligi Światowej, a kibice mogą oglądać na parkiecie najlepszych zawodników z całego świata. Jest to też znakomita okazja do zwiedzenia różnych pięknych polskich miast - o czym, między innymi, jest ta strona.



W tym roku - jak już wcześniej wspomniałam - Memoriał odbędzie się w krakowskiej Tauron Arenie w dniach 17-19 maja. Wezmą w nim udział reprezentacje Bułgarii, Belgii i Serbii oraz niezmiennie Polska w roli gospodarza. Będzie to jednocześnie ostatni sprawdzian formy zawodników przed turniejem eliminacyjnym do igrzysk olimpijskich w Japonii, więc emocji na pewno nie zabraknie. Chociaż zawody odbywają się w środku tygodnia, to jeśli macie taką możliwość, to warto tam pojechać, a przy okazji zwiedzić Kraków. Bilety są jeszcze dostępne, więc zakupujcie i ruszajcie, a potem podzielcie się wrażeniami. Te najciekawsze bardzo chętnie umieszczę tutaj na stronie :). 

Może zajrzysz też tu

0 komentarze

Flickr Images