Pie(rw)sza wędrówka po Karpaczu

Siatkarze Huberta Jerzego Wagnera jeździli w góry po to żeby ciężko trenować i hartować organizmy przed wyczerpującymi turniejami. Kibice-t...

Siatkarze Huberta Jerzego Wagnera jeździli w góry po to żeby ciężko trenować i hartować organizmy przed wyczerpującymi turniejami. Kibice-turyści nie muszą od razu czynić srogich sprintów po górskich szczytach, ale na pewno rekreacyjna wędrówka nikomu jeszcze nie zaszkodziła. Przy okazji można się zrelaksować, przefiltrować płuca i nabrać sił przed kolejnymi siatkarskimi emocjami. Dzisiaj udajemy się na przechadzkę po górach i po mieście, a na naszej trasie znajduje się Karpacz. 


Każda osoba w mniejszym lub większym stopniu zainteresowana piłką siatkową jest świadoma tego, że Karpacz nie jest jednym z głównych punktów na siatkarskiej mapie Polski. Niemniej jednak, może nie wszyscy wiedzą, że i tam ta dyscyplina sportu nieśmiało puka do hal sportowych i serc kibiców. Oprócz rozgrywek „Turnieju Piłki Siatkowej o Puchar Burmistrza Karpacza” dla szkół podstawowych (ostatni miał miejsce w kwietniu tego roku) – który jest już imprezą cykliczną; całkiem niedawno odbył się tam Międzynarodowy Turniej Piłki Siatkowej Kobiet zwany Turniejem 3 Narodów. W październiku zeszłego roku na Hali Widowiskowo-Sportowej do rywalizacji stanęły 4 żeńskie drużyny: Polski Cukier Muszynianka, Developres SkyRes Rzeszów, OR Volley Vicenza oraz Allianz MTV Stuttgart. Dodatkową atrakcją była możliwość zobaczenia z bliska pucharu za zdobycie pierwszego miejsca na MŚ 2014 przez naszych siatkarzy. Jak widać, wielka siatkówka nieśmiało zagląda do bram Karpacza i osobiście mam nadzieję, że to pełne uroku miasto dostanie kiedyś jakiś większy turniej siatkarski, może Memoriał Wagnera za jakiś czas? Natomiast póki co, możemy śmiało skierować swoje kroki ku...

Muzeum Sportu i Turystyki 
Ten piękny budynek został wzniesiony przez mieszkańców w latach 1932-36 i od samego początku miał stać się muzeum. Z tym jednak, że początkowo było to Muzeum Regionalne, zawierające zbiory dotyczące najbliższej okolicy. Obecnie mieszczące się tam Muzeum Turystyki i Sportu zostało otwarte w roku 1974. Po przekroczeniu jego progu będziemy mogli wzbogacić swoją wiedzę m.in. o to jak wyglądał rozwój turystyki w Karkonoszach na przestrzeni lat, dowiedzieć się co nieco o ich środowisku naturalnym - ale to nie wszystko. Znajdzie się tam też coś dla miłośników literatury i sztuki. Natomiast fani sportu będą mogli poznać dzieje sportów zimowych w Karkonoszach i nie tylko, takich dyscyplin jak: saneczkarstwo, bobsleje, narciarstwo, łyżwiarstwo czy nawet skeletony. Jeśli chodzi natomiast o perełki jakie można znaleźć na ekspozycji, to spójrzcie sami!










Świątynia Wang
Po takiej uczcie kulturalno-sportowej jakiej mieliśmy okazję zakosztować w wyżej opisanym muzeum, warto byłoby udać się na ucztę duchową. W Karpaczu idealnym miejscem do jej przeżycia jest niewątpliwie ewangelicka Świątynia Wang, która została przeniesiona do miasta prosto z Norwegii na przełomie XII i XIII wieku. Niezmiernie ciekawym elementem jego drewnianej konstrukcji jest to, że została ona zbudowana bez użycia gwoździ! Wnętrze zdobią piękne figury i rzeźbienia, a na zewnątrz świątynie otacza malowniczy ogród, gdzie można przysiąść, złapać oddech i chociaż na chwilę oddać się głębszej refleksji. Być może zdjęcia, przynajmniej w małym stopniu, oddadzą klimat tego miejsca.






Potem to już prosto w góry!
Ci, którym bardzo się śpieszy, mogą ruszyć na szlak zaraz po wyjściu ze Świątyni Wang. Bezpośrednio stamtąd możemy skierować się na szlak żółty, którego pokonanie nie powinno przysporzyć nam zbyt wiele trudności, a którym wędrując będziemy mogli podziwiać najwyższe i najpiękniejsze szczyty Karkonoszy. Do moich ulubionych ścieżek należy też z pewnością droga do schroniska na Łomniczce, Samotnia i jej okolice, a także Śnieżka. Pewnie niektórzy uznają, ze to dość sztampowo, ale w końcu opisuję tutaj pierwszą wycieczkę w Karkonosze, więc zacznijmy od klasyków :)







Pierwsze koty za płoty
Taka jest właśnie propozycja Volley Travellera na wędrówkę po Karpaczu i Karkonoszach na pierwszą wycieczkę w to miejsce. Wszystko jedno czy udacie się tam w ramach wyjazdu wakacyjnego czy przy okazji turnieju siatkarskiego - na początek myślę, że zaproponowana przeze mnie trasa okaże się całkiem przystępna i przyjemna. Oczywiście jeśli macie swoje własne propozycje albo ciekawe zakątki związane z tym miejscem - zachęcam do dzielenia się swoimi refleksjami :). Chętnie umieszczę je potem na stronie przy okazji kolejnej wycieczki w to malownicze miejsce..




Może zajrzysz też tu

3 komentarze

  1. Ej, fajne to muzeum! :) Jeszcze nigdy tam nie byłam. Trzeba będzie się wybrać przy najbliższej okazji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli tylko będziesz miała okazję, to jak najbardziej polecam! :) Warto jeszcze się zaczaić na ciekawe wystawy czasowe :)

      Usuń
  2. Besides being monotonous and bodily exhausting work, the flexibility of child health care the operator to make identical components was restricted. Slight differences in operation resulted in variation of the axis dimensions, which, in flip, created poorly fitting or unusable components. Scrap levels for the operations were excessive, losing raw supplies and labor time. As manufacturing portions increased, the variety of usable components produced per operator per day were not economical. What was wanted was a means to function the motions of the machine mechanically.

    OdpowiedzUsuń

Flickr Images